Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
267 postów 9390 komentarzy

Janusz E. Kamiński

jazgdyni - Navigational Officer, Marine Engineer, Trained Lifeguard, Electrical Engineer, Radio Officer, Medical Advisor, Firefighter, A Lifesaver, A Leader..A MARINER. The Workplace rated among the Top 3 Most Hazardous Places to Work. No Fixed working hours, No Hol

Przepisem w durniów (czyli nas)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nędznie wychodzimy na Tej Unii Europejskiej. Co rusz nam czymś przywalają. Teraz czas na papierosy

 

 

 

 

 

 

 

Największe zgromadzenie durniów i idiotów (no, może poza oenzetem) czyli Bruksela, tym razem zaatakowało mnie osobiście.

Chodzi oczywiście o fajki. Jak, już o tym pisałem kiedyś, w tekście o elektronicznym papierosie, jestem palaczem – koneserem. Nie żadnym tam nałogowcem nikotynistą, który dziennie pochłania 3 paczki Sportów, albo będąc poza krajem, bez przerwy i nerwowo skręca w rozdygotanych paluszkach niekształtnego skręta. Nie, nie, nie. Jako Dyletant i to nie byle jaki, a na dodatek libertarian – anarchista, nie tak, jak ten fałszywy Dżipies, lubię mieć swoje codzienne przyjemności, właśnie te papierosy, w bogatym i różnorodnym asortymencie.

Brukselskie debile, w swojej paranoi i logice galopującego schizofrenika, uznali, że trzeba zakazać na terytorium EU papierosów typu slim, tych cieniutkich, zwanych często u nas pedalskimi (nie wiadomo dlaczego; oni chyba zawsze wolą grube) i papierosów smakowych, włączając w to oczywiście mentolowe.

To wszystko w ramach ochrony naszego zdrowia!!! Rozumiecie? Te wszystkie lighty, słomki i mentolowe są o niskiej zawartości nikotyny i smoły. I one mają zniknąć. Dla własnego zdrowia mamy palić najmocniejsze i najgrubsze sztrumle. Tak właśnie będziemy zdrowsi. Teraz widzicie na czym polega logika wariata.

Cygar na razie nie ruszyli i najprawdopodobniej nie ruszą. One potrzebne im są do wizerunku poważnego dyplomaty. Poza tym, jako dewianci różnego rodzaju używają ich do tak zwanych zastosowań clintonowskich.

 

Pozostał jeszcze ten papieros elektroniczny, oczywiście tylko pewna namiastka, jak stek z tofu. I tutaj – brawo, brawo! Nasi parlamentarzyści, bodajże z Solidarnej Polski (poseł Andrzej Romanek), już przygotowują ustawę, żeby zakazać uzywania tych, kompletnie nieszkodliwych dla otoczenia gadżetów w miejscach publicznych. Nasi idioci nie są gorsi od jakiś tam francuskich, czy belgijskich. Dobrze działacie chłopaki i czujni jesteście.

 

Co to znowu za głupota? Zapyta ktoś. I co to kogoś obchodzi?

Ano, obchodzi...

Są dwa aspekty. Jeden to, jak zwykle, gdy takie idiotyzmy się pojawiają, to wiadomo, że chodzi o forsę.

Wszyscy już chyba zdali sobie sprawę, że głównymi cichymi promotorami kampanii anty-papierosowej są potężne koncerny farmaceutyczne, które zarabiają krocie na środkach i farmaceutykach do "rzucania" palenia. Rozpętali nagonkę opartą na znacznym fałszu, podobną do tej z globalnym ociepleniem, gdzie tylko chodziło o opodatkowanie powietrza. Teraz, gdy ludzie rzeczywiście przerzucają się na papierosy lekkie, slim i smakowe, to czynią sobie znacznie mniej szkody. Żyją zdrowiej. Więc nie będą musieli kupować leków, które im te niby zdrowotne harpie szykują. Ludzie mają się truć, leczyć i zdychać. A nie mieć trochę przyjemności.

 

O sile i bezwzględności firm farmaceutycznych przekonujemy się od dawna w tzw. obowiązku szczepienia. Szczepienie jest obowiązkiem i to ustawowo, a rodzic, który dziecka nie zaszczepi, podlega karze ustawowej w wysokości do 1500 zł. To nie tylko Polska kochani, to pół świata jest takie. A logika jest taka, że jak ostatnio musiałem się zaszczepić na żółtą febrę, to najpierw musiałem podpisać oświadczenie, ze zdaję sobie sprawę, że to szczepienie grozi mi śmiercią i kalectwem. Czyli muszę się zaszczepić, a potem niech zdechnę.

Skorumpowani do granic durnie brukselskie, raz po raz wyciągają taki kompletnie wydumany element naszego codziennego życia i zaczynają przy nim manipulować tak, aby ktoś osiągnął z tego olbrzymie zyski.

Myślę, że pewnie już od dawna zezwoliliby na używanie marihuany, gdyby nie siedzieli w kieszeni mafijnych bossów. Bruksela, to najbardziej skorumpowane miasto na świecie, a my wszyscy, od Rosji po Portugalię, płacimy za to, czy chcemy, czy nie chcemy.

 

Oprócz tego jawnego finansowego przekrętu istnieje aspekt drugi, kto wie, czy nie ważniejszy. Jest to nieustanne i coraz bardziej dotkliwe zawężanie obszaru swobód obywatelskich. Kroczek po kroczku ku niewolnictwu.

Tutaj, co mi się nieczęsto zdarza, zgadzam się z JKM, że obowiązek zapinania pasów w samochodzie, jest ograniczaniem moich swobód.

Dobroduszne państwo i troskliwa Europa wie lepiej, co dla mnie dobre.

I w kasku tez trzeba na rowerze jeździć. I to i tamto. Człowiek już nie jest w stanie spamiętać tych dobrotliwych przepisów, które państwo nakazało mi robić, albo nie robić, dla mojego dobra.

Z nowinek, państwo ma baczne oko, jak my się opiekujemy swoimi milusińskimi. Pani z urzędu, z wielkimi kompleksami, bo brzydka, jak noc i pani sędzina, lesbijka zabiorą ci dzieciaka, bo w wieku 4 lat jeszcze woła: - mamo!!! Zrobiłem! A ty lecisz podetrzeć pupę. Oficjalna wykładnia już mówi, że nie jesteś ojcem, czy matką, tylko tymczasowym opiekunem dziecka.

Jak można nauczyć sześcioletniego gówniarza, by za każdym razem, gdy mama się napiła i potem poszła spać, on łapie za telefon i dzwoni na policję. Przecież on sam sobie tego nie wymyślił. Ktoś go nauczył. I podkreśla, że nie chce do domu dziecka. Tak to się porobiło.

 

 

Ale gdzieś zgubiliśmy te nasze papierosy. Po 1989 wydawało się, że rynek staje otworem i będziemy mieli wszystkiego do wyboru, do koloru.

A tu po wejściu do Unii, po 2004 okazuje się, że takie gówno! Będziecie tylko mieli to, co wam zezwolimy, a nie to co lubicie.

Już teraz zazdroszczę kolegom Ukraińcom, bo mają wszystkiego w znacznie większym wyborze, a na dodatek kosztuje to połowę tego, co u nas. Nie muszą jeszcze żywić bandy idiotów – nierobów zwanych władzami Zjednoczonej Jewropy.

 

Ech...

 

____________________

 

 

KOMENTARZE

  • @ Jazgdyni
    Zapomniałeś jeszcze o przymusowym sortowaniu śmieci i myciu pojemników na jogurt... To była muzyka własna naszych gnojków parlamentarnych, ale i za tym stoi jakaś forsa.

    Co z tym dalej robić???!!! Palę tylko slimy.

    Ostatnio olałam i pojeździłam sobie bez pasów - ale było przyjemnie :)
  • @KOSSOBOR 14:39:45
    O "żarówkach energooszczędnych" też zapomniał. A to taki sam mega przekręt, jak slimy. Przykłady można by mnożyć, co nie zmienia postaci rzeczy, że nas walą w rogi począwszy od gminy na EU kończąc.
    Już trzy kraje, a konkretnie sądy (Węgry, Chorwacja i Portugalia) orzekły, że kredyty we frankach szw., to spekulacja, ale nasi domorośli ekonomiści np. Zuber marek orzekli, że w Polsce to się nie uda, bo widziały gały co brały. Ten idiota usiłuje wmówić, w Polska członek UE to inny kraj, niż wymienione wcześniej.
  • @KOSSOBOR 14:39:45
    A ja sobie wspominam na motorze, z rozwianym włosem, bez kasku, easy rider. I to komuna była...

    Wiele rzeczy zapomniałem, bo jest ich już tyle.
    To musi pierdyknąć. Sprawdzają naszą wytrzymałość.
  • @gallux 15:34:54
    Przekręt na przekręcie...

    I nie zapominajcie - oni podatków nie płacą!
  • @jazgdyni 15:47:27
    Na motorze trzeba w kasku.
  • @jazgdyni 15:47:27
    ...i wietnamskie 777 :))-dla młodych chyba, bo tego siana nie szło palić, a w miedzyczasie niesmiertelne DSy i dla Pań Carmeny, dla Panów Radomskie - koniecznie z 'bibułką', sporciaki i czasem Klubowe - dużo ludzi to paliło. No i snobistyczne Caro...etc etc. Z zachodnich pamietam oczysiwsicie malborski i camele - teraz to sie nie nadaje do niczego i oczywiscie JSP. BTW, próbowałes Black Devile?
  • @DelfInn 16:35:50
    A, i jeszcze Pall Malle i Dunhille, jak mógłbym zapomnieć! :)) Były też takie hedges coistam - tez dobre. teraz w .pl nie ma dobrych fajek, wiec wlasciwie jak zrobia opakowania jak chinskie mundurki to sie po prostu forma z trescia zgodzi.
  • @
    Drogi Panie,

    Poproszę o adres do korespondencji. Wyślę małą niespodziankę...

    Pozdrawiam!
  • @gallux 15:34:54
    Słusznie.

    No ale co dalej z tym robić???!!!
  • @Jazgdyni
    W swoim poście zapomniałeś o palaczach fajek :)

    A tak przy okazji, czy w każdym poście zamierzasz się czepiać blogerów?
    Wg mnie posty z personalnymi wycieczkami mógłby być bez problemów blokowane, podobnież zresztą komentarze.
    Post jest jak najbardziej dobry, ale zupełnie niepotrzebnie wsadziłeś: "Jako Dyletant i to nie byle jaki, a na dodatek libertarian – anarchista, nie tak, jak ten fałszywy Dżipies,".
  • @jazgdyni 15:47:27
    Kiedy NIE PIERDYKNIE. Już następni ustawiają się na listach wyborczych do Parlamentu Euro-pejskiego. Z naciskiem na pejsy.
    Jesteśmy całkowicie obezwładnioną "prawem" masą. Co dobitnie pokazała ustawa śmieciowa. Takoż żarówki, szczepionki etc.
  • @jazgdyni 15:49:11
    Pomyśl nad tytułem notki - ten jest do d. Gdybyśmy MY w nich przepisem - wówczas byłoby OK.
  • @
    ..teraz i tak te wszystkie fajki śmierdzą jak diabli., przedtem to były ładnie pachnące..a nie lepiej pierdyknąć tym i doprowadzić koncerny do bankructwa, nie wiem ile palisz, ale ja paliłem paczkę dziennie ...od 12 -tu lat nie palę, zaoszczędziłem już prawie 50 tyś zeta, policz ile takich palących trybeusów jest na Zielonej Wyspie, gdyby wszyscy tym bechli, to wiesz jakie byłoby dygnięcie PKB w dół...może banda tuska by wtedy odeszła w @$%@^@$^#^&&... he he

    ...ale fakt to nie chodzi tylko o fajki ...cały czas jesteśmy punktowani..przydałby się ogólnopaństwowy bojkot...ale jak widzę w Polsce to niemożliwe, chyba, że dotkniemy dna...pozdrawiam niepoprawnie
  • Wytrzymajcie tylko jeszcze trochę...
    Historia poucza, że gdy u nas na Ojczyźnie wprowadzono kartki na papierosy i wódę, to zaraz potem Ślepiec przeklęty musiał wprowadzić stan wojenny.

    Takoż i teraz będzie. Rodak nasz, katolik, w swym kółku zamkniony i robotą ciężką gnębiony niemiłosiernie, to się tak ino czasem na ten świat spoglądnie. Przeważnie w niedzielne popołudnie tak se spojrzy, zaduma, szluga zakurzy, browara na pół ze starą swoją łyknie, splunie i zaś do kieratu codzienności pilnie powraca. Do walki zbrojnej nieskory, bo i dziatwa w chałupie jest, i tusza zapędy bojowe powstrzymuje. Ale gdy papierosa braknie, to się chłopina ocknie, z sąsiadem się spiknie swym, krew przodków spod Grunwaldu, Wiednia i Racławic w nich zagra i na ulicę nareszcie wyjdą. A tam my już czekać będziemy, i pokierujemy Powstaniem z pełną fachowością. Trochę tylko jeszcze trzeba nam reżim jewropejski znosić, ale już najpóżniej we wrześniu Naród ruszy.
  • @
    Coraz więcej ludzi piecze własny chleb, robi własne wędliny, warzy własne piwo. Iść tym tropem.
    Kupować tytoń i bibułki i robić własne skręty
  • @DelfInn 16:46:11
    To były Benson Hadges...

    A teraz nie ma dobrych fajek w kraju. Wszystkie jednakowy szajs. No, może lepszy szajs i gorszy szajs.
  • @Boska Wola 17:29:20
    ???

    Podam na privie zaraz.

    Serdeczności
  • @Pluszak 17:37:10
    Wiesz, to jest tak zwane echo. Powraca po poprzednim artykule.
    Silne jest, cholera.
  • @KOSSOBOR 17:40:23
    Dobrze byłoby ich wcale nie wybrać. Taki protest narodowy.
    Niech tu piją polski kefirek. Tam z nich nie ma żadnego pożytku .
  • @KOSSOBOR 17:52:46
    No nie mogłem żadnego wymyślić.
    Zaćma?
  • @trybeus 18:15:43
    Fajki są tylko jednym przykładem.
    Prowadzą nas do niewolnictwa.
  • @Pan podporucznik 18:26:21
    Ja wytrzymam, bo jak śpiewał Janek Pietrzak - "... jeszcze kilku skórwysynów muszę przeżyć."
  • @Ewa Rembikowska 18:49:56
    I własny tytoń z lubelskiego sprowadzać.

    Rozmarzyłem się...
  • Ech...
    Mogę się tylko podpisać...
  • @jazgdyni 20:20:48
    "Wiesz, to jest tak zwane echo. Powraca po poprzednim artykule.
    Silne jest, cholera." - echo ostatecznie słabnie :), albo można krzyknąć inne słowo, które przykryje poprzednie :)
  • @jazgdyni 20:24:06
    Niektóre unijne przepisy były dość abstrakcyjne, coś w stylu "Jaki jest procent cukry w cukrze" - Kwestię tę badał nieodżałowany Mieczysław Czechowicz w filmie „Poszukiwany, poszukiwana”.

    Jaki miałby być prawdziwy powód zaniechania produkcji lajtów i smakowych? Dłuższy proces produkcji? Droższy? - być może, ale to taka sama abstrakcja jak powyższe, z filmu "Poszukiwany, poszukiwana".
    Zakazanie produkcji slimów, lajtów, to sprowokowanie ludzi do nielegalnego importu takich papierosów spoza krajów UE. - a może komuś o to chodzi?
  • @jazgdyni 20:26:27
    można z suwalszczyzny
  • @jazgdyni 20:22:29
    Nie wiem czy toco jest w sklepach to jest polskie i czy w ogole kefirek.
  • @Pluszak 20:45:43
    "Niektóre unijne przepisy były dość abstrakcyjne"

    Po wsze czasy będę pamiętał:

    > dopuszczalną krzywiznę banana
  • @Pluszak 20:45:43
    Nie ma w tym żadnej logiki, więc na pewno chodzi o kasę. Ktoś kogoś, chce wycyckać, ktoś daje więcej w łapę.
    Będzie import, w tym jesteśmy dobrzy. Poza tym Słowik już wyszedł.
  • @Ewa Rembikowska 20:47:06
    Tak, tam były (i są?) słynne plantacje na całą Europę.
  • @DelfInn 21:09:59
    Też już nic nie wiem.
    A często jest takie - made in EU.
  • @jazgdyni 21:36:10
    Chyba nigdy nie paliłeś tytoniu z liścia :))) To dopiero jest siano!
    Od tytoniu zliścia do smakowago daleka droga - mozna poszukac w sieci jest calkiem opisana. Do tego mozna kupowac tyton juz aromatyzowany w paczkach po pol-kilo ale to wlasciwie tez jest siano, jesli mowimy o markowych smakach. Sa jakie aromaty do kupienia ale nie bawilem sie w to, to dokladniej nie wiem. A! No inie wiem czy to legalne :)) Z mlekiem od chlopa, z ktorego mozna zrobic wszystko, jest chyba podobnie, chociaz mozna czasem trafic na bazarkach. Z kefirkow pijam maslanke mragowska i nie wnikam co oni daja do srodka, boinne mi nie smakuja :)) Kolejna sprawa np. majonezy...aaaa, rozgadalem sie, sorry :))
  • @ALIK 21:16:34
    Jeszcze cos bylo, ze jakies warzywo to jest owoc, ale nie pamietam. marchewka?
  • @ALIK 21:16:34
    "> dopuszczalną krzywiznę banana" - hehe, marchewka to owoc, ślimak to ryba, po drabinie schodzić tyłem, zaświadczenie dotyczące wspinania się po drzewach wg unijnych standardów... i inne.
  • @ALIK 21:16:34
    A! Z bananmi tez jest jakis przekret, bo ktos ma na nie wylacznosc, chyba Francja. No i te co sa u nas do kupienia to pastewne chyba, bo te co krajowcy jedza jako spozywcze wyglad i smnak maja calkiem inny.
  • @Pluszak 21:53:21
    o slimaku nie slayszalem :))) odlot!
  • @Pluszak 21:53:21
    >ślimak to ryba

    No... skoro na bezrybiu i rak ryba, to czemu nie ślimak na brukselskim bezmózgowiu.

    >po drabinie schodzić tyłem

    Pomyślcie, ile mieliśmy szczęścia że nie uchwalili, że przodem!
  • @DelfInn 21:48:14
    Paliłem tytoń z liścia, bo paliłem cygara. Oczywiście, liście przeszły cały proces suszenia i fermentacji. Wiem, że surowy liść z pola wymaga dobrej obróbki. Ale to są powszechnie znane sprawy.
    Ważny jest gatunek tytoniu. Jak dotąd najwyzej są cenione tytonie egipskie, a tuż zaraz po tym virginia. Ona też jest chyba u nas uprawiana.

    Aromaty można już kupować osobno, co robię, zasilając e-papierosa. Teraz stosuję aromat - tytoń kubański. Całkiem niezły.
  • @DelfInn 21:53:50
    Banany...

    No więc tak - standard ustala mega-koncern Chiquita, który wykupił większość plantacji w Ekwadorze i innych państwach Ameryki Łacińskiej, ma własną flotę specjalnych bananowców, gdzie w precyzyjnej temperaturze 10,5 stopnia (o ile dobrze pamiętam) i w atmosferze azotu przewozi się owoce. W Europie główne porty to Hamburg i Bremerhaven. Banany to bardzo wyspecjalizowana branża, jak kawa, czy kakao.
    W Afryce jadłem lokalne banany. Nie są tak imponujące, tak połowa tego, co mamy w sklepach. Są znacznie bardziej soczyste i smaczniejsze. Problem - nie wytrzymują długich podróży. Może nawet można by transportować, ale Chiquita i drugi mega-koncern Dole blokują ten towar.

    To wielki biznes, a w rezultacie mamy to, co mamy i nie wiemy, że mogą być lepsze odmiany.
    Podobny proces niestety zaczyna się kształtować z jabłkami. Cel - pozostanie 4 - 5 odmian handlowych, a reszta drzew do kominka.
  • @night rat 01:00:54
    Jak się jedzie Zakopianką, to przy drodze już prawie nie spotyka się sprzedaży oscypka. Są - "serki owcze".

    Ciekawe kto ma patent na prawdziwego oscypka? Może Łażący Łazarz?
  • @jazgdyni 06:24:18
    ...że sie wtrącę...oprócz serków owczych występuja jeszcze tzw. scypki bez "o"...niestety u nas też jest rodzima sitwa, która "dba" o interesy lokalnych notabli i rypiąc biedniejszych producentów, dobrze , że cepry wolą te pucoły z krowiego mleka , bo wtedy można zarobić... taki pucoł u rolnika kosztuje 4 zł, a sprzedawany jest za 8- 10 zł...
    ...w Zakopcu to takie cuda się dzieją, że opowieści na całą noc przy browarku...zaczynając od słynnej pani prezes Urzędu Skarbowego...na szczęście już dawno zwolniona ... piękne okolice, krupówki, paradni górale, to taki górski matrix dla ceprów...pozdrawiam niepoprawnie

    ps widzisz jak jest świat..jeden drugiego chce wydymać dla kilku srebrników...parlament eu robi to "dyplomatycznie"
  • Fajny tekst
    dużo celnych obserwacji. Gratuluję.

    Ale tego akapitu o przekupnej Brukseli nie kapuję:
    "Myślę, że pewnie już od dawna zezwoliliby na używanie marihuany, gdyby nie siedzieli w kieszeni mafijnych bossów."
    Czyli co? Obecnie zagrożony prawnie i ścigany narkobiznes daje większe profity, niż gdyby go zalegalizowano? Powiem szczerze: dyskusyjna teza.
  • @Zygmunt Korus 11:10:15
    Oczywiście, że teza jest kontrowersyjna.
    Jak prohibicja w latach 20 - 30 w stanach. Wiadomo o 3, czy 4 senatorach opłacanych przez gangsterów, byleby tylko utrzymać prohibicję.

    Marihuana ma wady i zalety. Po pierwsze jest już uznanym lekiem. Jej szkodliwość społeczna jest mniejsza od alkoholu.
    Mimo tego jest zakwalifikowana jako narkotyk, a nie jako używka obok papierosów i wódki.
    Podążaj za pieniądzem. Kto ma z tego korzyści? Oczywiście mafiosi. Im zależy, żeby parlament przypadkiem nie zmienił prawa w tym względzie.
    Mafiosi płacą, parlamentarzyści biorą i milczą.
    Pewien jestem tego.
  • @Zygmunt Korus 11:10:15
    "Obecnie zagrożony prawnie i ścigany narkobiznes daje większe profity, niż gdyby go zalegalizowano?"

    Uzasadnieniem tej tezy jest ogromny wzrost podaży jaki nastąpiłby po zalegalizowaniu dowolnego rodzaju narkotyków. Taki wzost podarzy spowodowałby spadek ceny do takiego poziomu zysków, jaki jest uzyskiwany przeciętnie z każdej innej działalności gospodarczej, szczególnie że wytwarzanie narkotyków nie wymaga dużego zaangażowania kapitału.
    Obecne zyski osiągane z handlu narkotykami muszą rekompensować handlarzom ogromne ryzyko związane z przeciwdziałaniem rządowych instytucji i walką konkurencyjną realizowaną wyłącznie za pomocą przemocy.
  • @programista 11:25:26
    Bardzo dobre uzasadnienie ekonomiczne.
    Proste i jasne.
  • @jazgdyni 12:07:10
    Dziękuję za uznanie, a otrzymane od tak doświadczonego i cenionego bloggera uznaję za szczególnie cenne.
  • @Autor
    Musi być na rynku używek luz .
    To lobby nie bardzo lubi konkurencje .
    Są pierwsze tego oficjalnie państwowe przyzwolenia (Oriental Republic of Uruguay)
    A o czym mowa a no o" ziółkach " .
    Coś trzeba wyeliminować i zmienić nawyki konsumenta teraz w modzie będzie trawa do jarania i większe wpływy z akcyzy w EU .
    Marycha dla Zdzicha
    i Będzie uśmiechnięta jego Micha .
    a wszystko zaczęło się od Urugwaju
    Unia Europejska wkrótce na haju .
  • ROWEREM NIE TRZEBA W KASKU...
    Za to mamy odblaski dla pieszych...

    Pasy sa ograniczeniem swobody, ale ich brak rowniez. Z dwojga zlego wole to pierwsze, bo znikome...

    Z oscypkami to zwykly skandal. Jak panstwo moze sobie przywlaszczac pospolite nazwy i ich zakazywac ?! Z drugiej strony mozna sobie chyba nazwac np. "kielbasa slaska" byle co i robic ludzi w wala...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej