Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
267 postów 9390 komentarzy

Janusz E. Kamiński

jazgdyni - Navigational Officer, Marine Engineer, Trained Lifeguard, Electrical Engineer, Radio Officer, Medical Advisor, Firefighter, A Lifesaver, A Leader..A MARINER. The Workplace rated among the Top 3 Most Hazardous Places to Work. No Fixed working hours, No Hol

O należytym porządku działań

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prawica się miota od ściany do ściany. Panuje chaos. Traci się wiele sił na niepotrzebne walki i animozje. Podobnie jest na naszym portalu

 

 

 

Prawica się miota od ściany do ściany. Panuje chaos. Traci się wiele sił na niepotrzebne walki i animozje. Podobnie jest na naszym portalu. Warto by było wszystko to poukładać i uporządkować. To bardzo trudny proces. Szczególnie w Polsce, gdzie jak wiadomo – gdy dwóch Polaków, to trzy opinie.

*

 

Mamy taką drobną, ale brzydką narodową skazę – moje musi być na wierzchu. Bardzo przywiązujemy się do swoich poglądów i zasklepiamy się w swoich opiniach. Często przestajemy być otwarci na głosy innych. Lubimy słuchać samych siebie (słuchałem ostatnio Wałęsy u Olejnik. To był pokas samouwielbienia!).W taki sposób tworzy się bałagan i chaos. Gubimy to co najważniejsze i nie stawiamy sobie priorytetów. Byleby tylko coś się działo. To zła droga. Wszystko powinno się robić po kolei.

*

 

Nasze społeczeństwo ciągle w pięćdziesięciu procentach jest pasywne. Nie zamierza dokonywać wyborów politycznych i brać aktywny udział w życiu społecznym, choćby tylko poprzez wrzucenie głosu do urny. Ludzie będą narzekać, stękać, ale nie zrobią nic, by złą sytuację zmienić i sobie życie choćby minimalnie polepszyć.

W pozostałej części dojrzałego społeczeństwa mamy sporą grupę, że tak ich nazwę, zaczadzonych. Ci ludzie samodzielnie nie przemyśliwują swojego stanowiska, tylko dają się wodzić za nos wszechogarniającej otoczenie propagandzie mediów i domorosłych demiurgów. Są bardzo podatni na obce wpływy, a ich opinia jest opinią tego, co akurat słuchają, czy oglądają. Niestety, wszystkie media, które docierają do przeważającej rzeszy obywateli, są tylko jednej opcji, prorządowej i pro-platfomerskiej, dodatkowo sterowane przez lewacki, komunistyczny, neoliberalny bełkot.

Dlatego obraz, który się przedstawia, jest silnie zafałszowany i zniekształcony. Leniwy często umysł, a takich niestety jest większość, idzie łatwo na lep oficjalnej propagandy i mimo bezspornych faktów, przyjmuje za swoją, sączoną mu do ucha informację.

Nie ma równowagi w dopływie informacji powszechnej. Media strony przeciwnej, opozycyjnej, w stosunku do rządowych, są ciągle niszowe i trafiają do nielicznej grupy. Doprawdy trudno, na podstawie powszechnych przekazów, wyrobić sobie obiektywną opinię. Tym bardziej, że media rządowe są agresywne i profesjonalnie manipulują, używając wszystkich dostępnych środków socjotechniki. To nowoczesna propaganda najwyższej jakości.

Żeby móc się jej przeciwstawić, trzeba mieć odpowiednie przygotowanie.

 

W tym właśnie momencie docieramy do zadań i działań, które z powodzeniem usiłujemy realizować, między innymi w Klubie Dyletantów.

Jest to proszę państwa, zwiększanie obszaru świadomości. Poszerzanie kręgu ludzi myślących samodzielnie, zdolnych wypracować swoją oryginalną, w miarę obiektywną opinię.

 

Jak to robić? Przede wszystkim przekaz musi być atrakcyjny. NIE MOŻNA ZANUDZAĆ! Obserwuję, że ludzie mają już awersję na bogoojczyźniane hasła i okrzyki typu: Bóg – Honor – Ojczyzna. To u niektórych wywołuje alergię. Pan Wszechmogący był przewidujący w tym względzie i powiedział: - "Nie będziesz wzywał imienia boga twego na daremno". Hasła nadużywane wycierają się i w końcu irytują. One są potrzebne tylko w podniosłych momentach, na wiecach, przy zagrzewaniu do boju. W codziennych dyskusjach stają się patetyczne i śmieszne.

Budzenie świadomości ludzi powinno iść wielotorowo, w możliwie, jak najszerszym zakresie.

*

 

To propagowanie wiedzy historycznej. Tej niezakłamanej, najbardziej prawdziwej. Przedstawianie chlubnych faktów ze wspaniałej historii Polski. Widzimy, że silne środowiska polonofobiczne chciałyby nas rzucić na kolana. Obarczyć nas współodpowiedzialnością za zbrodnie hitleryzmu i stalinizmu. Oficjalna propaganda chciałaby, byśmy wszyscy zapomnieli o wysiłku naszych ojców, matek i dziadków; o Żołnierzach Wyklętych, o NSZ, o AK i o bohaterach Powstania Warszawskiego. Oficjalnie zakłamuje się historię. Podstawia się fałszywe figury w miejsce prawdziwych bohaterów. A tych prawdziwych się ośmiesza i relatywizuje. Zniekształca się tysiącletnią historię państwa i narodu. Upokarza się nas i zawstydza przykładami klęsk i porażek. Nie mówi się o sukcesach i zwycięstwach. Stwarza się wrażenie, że byliśmy i jesteśmy nieudacznikami. Świadomie niszczy się naszą godność i dumę.

Temu należy się zdecydowanie przeciwstawiać, dając przykłady chwały i wielkości. Bo tacy naprawdę byliśmy i jesteśmy. Nie możemy dać sobie odebrać dumy i godności, a tam gdzie je zniszczono, należy je ponownie odbudować, dodając do tego na końcu najwyższą wartość, czyli honor.

*

 

Lewactwo, neoliberalizm i europoprawność prowadzą niesłychanie wredną i wyniszczającą politykę relatywizacji podstawowych wartości cywilizacyjnych. Słuchając ich człowiek traci rozeznanie, co jest naprawdę dobre, a co złe. Przypuszczono gwałtowny atak na tradycyjną rodzinę. Tutaj, w tej podstawowej strukturze wszystko się przecież zaczyna. Według nich, nie ma już taty i mamy, są tylko tymczasowi opiekunowie dziecka. Nie ma być już chłopca, czy dziewczynki. To sobie dziecko samo wybierze, gdy już podrośnie. To wojna cywilizacyjna, której musimy się z całą mocą przeciwstawić. Walka jest podstępna i atakują nawet malutkie dzieci. Zamęt wprowadzony w głowach dorosłych ma stworzyć nowy system, w którym będziemy bezwolną rzeszą niewolników, sterowaną dekretami.

Walka o odzyskanie wartości i przywrócenie słowom ich właściwych znaczeń jest jednym z najważniejszych celów naszej pracy. Bez tego nigdy nie osiągniemy tego, co najważniejsze – PRAWDY. Będziemy zalewani potokiem słów, które każdy może rozumieć po swojemu, a uczciwość, rzetelność i wiarygodność odejdą do lamusa.

*

 

W samej Polsce nie dzieje się najlepiej. Od siedmiu lat mamy najbardziej fatalny rząd i najgorsze władze. Otumaniona grupa narodu wybrała ich dwukrotnie, dlatego właśnie są jak te lemingi, idące masą na stracenie. Zezwolenie i zgoda na kontynuację władzy tych cynicznych nieudaczników i szalbierzy, to doprowadzenie do ruiny kraju i likwidacji narodu polskiego. Głośno i bez przerwy należy powtarzać te stwierdzenia. Należy palcem pokazywać każdy przykład kłamstwa, manipulacji, złodziejstwa i korupcji. Należy stwarzać atmosferę, w której nie ma powszechnej zgody na takie działania. W tym względzie na szczęście jesteśmy tutaj jednomyślni. Nie ma tu zdecydowanych zwolenników Tuska i platformersów. Nie ma też jawnej i wyraźnej palikociarni. A komunizm jest traktowany, jak należy, czyli na równi z faszyzmem.

*

 

Elementem współczesnego życia, totalnie zabagnionym, jest kultura. I to ta wysoka, jak i niska. Robimy wszystko by kulturę przywrócić na należne jej miejsce.

Staramy się pisać najlepiej jak potrafimy. Język polski jest trudny, ale też przepiękny. Potrafi oddać wszelkie subtelności. To przyjemność posługiwać się nim w miarę sprawnie, Niestety, wiele z lewackiej pop-kultury przenika do sposobu wyrażania się. Nagminne i modne staje się operowanie językiem wulgarnym i chamską wypowiedzią. To takie marne mody, które przywędrowały z gett, blokowisk i folwarcznych bloków. Rozumiem przekleństwa towarzyszące emocjonalnej ekspresji, czy użycie wulgaryzmów w konwencji literackiej. Lecz zdarzają się bezpośrednie ataki personalne, pełne chamstwa i nienawiści. Jest nawet na to specjalne określenie – hejterzy, od angielskiego hate – nienawiść. Uważam, że to bardzo głupia moda, bo gdy złość można czasami wyrazić, to nienawiść powinna być trzymana na krótkiej smyczy, albo w ogóle nie mieć do nas dostępu.

Kultura, to przede wszystkim szacunek dla drugiego człowieka i dla jego dzieła, czy działalności. Tenże szacunek jednakże nie likwiduje prawa do krytyki.

W temacie kultury wyższej propagujemy nieustannie cały, wielki horyzont sztuki - dobrą muzykę, prawdziwe malarstwo i wartościową literaturę. To też europejskie lewactwo usiłuje zagrabić. Wzorce, które starają się narzucić ogółowi są fałszywe i bezwartościowe. Lansuje się dużo sztuki obrazoburczej. Czego to już nie powieszono na krzyżu, a polską flagę wetknięto nawet w psie gówienko. Czy można się z tym godzić? W żadnym wypadku! To pseudokultura i ersatz mający schlebiać najniższym instynktom. To na pewno ludzi nie wzbogaca.

Do kultury należy również niewątpliwie zaliczyć, co jest oryginalnym pomysłem Dyletantów, sztukę życia. Dobry Nasz Pan dał nam krótki doczesny byt. Bardzo łatwo jest go roztrwonić. Nic dobrego, czy wzniosłego nie da się po śmierci powiedzieć o takim życiu. Można jednak nauczyć się tak żyć, żeby chociaż na końcu drogi mieć osobistą satysfakcję i spokój spełnienia. To jednak wymaga refleksji nad sobą i swoim działaniem. Tak często postępujemy pochopnie... Rozwaga i namysł nie jest naszą mocną stroną.

*

 

Powyższe sprawy, to życie który chcemy poprawić. Poprzez dyskusje, dobrane teksty i przykłady chcemy ludzi rozbudzać. Robią to na przykład w Klubie Ronina, tylko, że tam przychodzą sami swoi.

Tak też postanowił działać Klub Dyletantów. I mamy trudniejsze zadanie, bo zwracamy się do wszystkich, także do tych nieprzygotowanych, jak też do wyraźnych oponentów, którzy nie rozumieją, albo nie chcą rozumieć nieustającej potrzeby organicznego działania.

Im więcej umysłów otworzymy, im więcej stworzymy w pełni świadomych i krytycznych ludzi, tym bardziej krąg prawdy będzie się poszerzał.

To jest, proszę państwa, przywracanie szlacheckiego, dumnego wizerunku Rzeczypospolitej. Tu i teraz.

*

 

I im więcej takich nas będzie wkoło, to wtedy wy szlachetni oponenci, będziecie mieli ludzi gotowych, by ich zapłodnić różnymi nowymi, oraz mniemam szczytnymi ideami. Zresztą będąc już w takim stopniu świadomymi i wykształconymi, każdy fałsz i bzdurę oni natychmiast odrzucą.

To stawia przed wami, panowie ideolodzy, znacznie trudniejsze zadanie, bo trzeba się wysilić, żeby przekonać krytycznych i światłych słuchaczy.

*

 

Czyli, kochana redakcjo, kwestia priorytetów. Czy należy pozbyć się Klubu Dyletantów, którzy chcą szerzyć świadomość, rozwijać otoczenie i czynić wszystkich lepszymi? Przecież oni przygotowują, albo się chociaż starają, przygotować najlepszych z najlepszych, pełnowartościowych obywateli i którzy z kolei pójdą i będą dalej, poprzez swoją wiedzę, godność i dumę, rozprzestrzeniać myśl swobodną i jednocześnie tradycyjną, mocno opartą w kulturze łacińskiej, która, chyba każdy przyzna, jest najwyższym osiągnięciem cywilizacji.

Mając następnie coraz liczniejszą grupę tak wartościowych blogerów, komentatorów i zwykłych czytelników można startować z nowymi ideami, nowymi programami i zmianą porządku.

Mimo tego, tych szczytnych założeń, Klub nasz jest intensywnie zwalczany. Czyżby wciąż się odzywały echa socjalizmu? Bo tam, każdego kolorowego, oryginalnego człowieka, czy grupę, należało wypluć, usunąć i zniszczyć. Tak zwany polski kocioł w piekle.

 

Bo o ten porządek się rozchodzi. Wszystko po kolei, jedno po drugim. Musi zapanować ład. Ale najpierw musi nastąpić ład pojęciowy.

 

I zrozumienie i chęć do dialogu. A bezrozumna walka zniszczy nas wszystkich.

 

KOMENTARZE

  • "Intensywnie zwalczany" to delikatnie powiedziane....
    Co powiesz na taki wpis ?
    p. Wojtasa, wodza cywilizacji polskiej :

    //A właśnie celem Klubu Dyletantów jest podważanie tego elementu, który pozwala w ludziach wyzwalać niepospolitą energię.

    Niemniej - powoli tworzy się grupa osób, które to zaczynają rozumieć. To bedzie proces lawinowy i żadne śmiecie go nie powstrzymają.//

    W ten sposób ocenić ludzi............
  • @Astra 16:48:42
    Cóż, ja to widzę i boleję nad tym...
    Czasami to nie są tylko różnice kulturowe, tylko cywilizacyjna przepaść.

    Tak to jest, gdy w Polsce panuje przeciąg i obce nam narody przewalają się przez naszą ziemię. Zawsze potem pozostaje po nich brud i nieporządek.
    W. jest właśnie okazem takich pozostałości cywilizacji turańskiej, kiedy ta podeszła pod Wisłę. I to nie tej moskiewskiej, czy kozackiej, która miała słowiańskie korzenie, tylko tej prawdziwej mongolskiej.

    Hordy tak zawsze atakowały.

    Serdeczności
  • @jazgdyni 16:56:52
    OZu, nie dajmy sobie wmówić, że gdzie dwóch Polaków to tam trzy opinie. To nic jak powielona propaganda naszych zaborców, że tymi Polakami trzeba zawiadywać, bo sami nie potrafią dojść do porozumienia.

    Ostatnio dużą rolę na tym polu odegrała Gazówa i wtedy okazało się, że nawet rzeczy którymi się szczyciliśmy nie warte są złamanego szeląga.

    Ponad tysiąc lat tu siedzimy i mimo mielenia z zewnątrz wciąż trwamy, choć kondycja nasza coraz podlejsza.

    Jedna z naszych najgorszych wad to uleganie ludziom, nawet hochsztaplerom, jeśli są z Zachodu. Wynika to z tego, że nie wierzymy we własną wartość. Dobrze opisał to Prus w Lalce, kiedy nasza I. Łęcka wdała się w spotkania bliższego rodzaju ze skrzypkiem Molinarim.
  • @autor
    Masz płacone od słowa?
  • @Astra 16:48:42
    Gdyz .. prawdziwy KONSERWATYSTA wierzy w Boga, szanuje dorobek przeszlych pokolen, jest skwapliwy, niechetny do nowości, uczciwy, rzetelny, wierzy ze praca daje dochod i uznanie, dba o wlasny rozwoj, nie interesuje sie spoleczenstwem-komuna, nie tworzy kibbutz´u.

    Przeciwnik w/w wartosci to Syjonista, czyli ¨użyteczny idiota¨, ktory dal sie nabrac na ¨nauki Mędrców Syjonu¨. I to wszystko.

    PS: Syjonisci wystepuja pod wieloma zludnymi szyldami i nazwami, jak chocby ¨neo-konserwatysci¨.
  • @tadman 17:23:24
    Chodzi właśnie o to, żeby już więcej nikomu nie ulegać. Mieć swój rozum i sporą dozę nieufności.

    Pan z czarną teczką, który zresztą tu pisywał, był dosyć poważnym ostrzeżeniem.
  • @Maciej Piotr Synak 17:23:39
    Tak.
    I to dobrze.
  • Autor
    A co to za płaczliwy protest song? Jeszcze tylko muzyczke dorobić i hymn pokemonów (ups!) dyletantów gotowy i chór Jarzębina miałby nowego hiciora. To dziewuchy z sąsiedniej wsi, palce lizać :)
  • @Pies na Trolle 03:58:42
    Trzeba tłumaczyć psie.

    Płaczliwie wyszło?
  • @Ranger 06:41:23
    Lemingi są symbolem Rangerze. Tak się przyjęło i już.

    Chba, że jesteś Mythbusterem

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej