Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
267 postów 9390 komentarzy

Janusz E. Kamiński

jazgdyni - Navigational Officer, Marine Engineer, Trained Lifeguard, Electrical Engineer, Radio Officer, Medical Advisor, Firefighter, A Lifesaver, A Leader..A MARINER. The Workplace rated among the Top 3 Most Hazardous Places to Work. No Fixed working hours, No Hol

Jątrzenie Smoleńskiem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Miniony tydzień miał starannie wyreżyserowaną narrację. Najpierw do GieWu "wyciekły" materiały z prokuratury wojskowej dotyczące zeznań ekspertów sejmowego zespołu Maciarewicza

 

 

 

 

 

Miniony tydzień miał starannie wyreżyserowaną narrację. Najpierw do GieWu "wyciekły" materiały z prokuratury wojskowej dotyczące zeznań ekspertów sejmowego zespołu Macierewicza. Właściwie to były tylko fragmenty, mające nac celu tylko jedno, zdeprecjonować i ośmieszyć fachowość ekspertów, a idąc dalej, podważyć całkowicie dotychczasowe dokonania zespołu Macierewicza. A idąc jeszcze dalej, wykazać, że cały PiS zajmując się Smoleńskiem to durne oszołomy, manipulanci i cyniczne głupki.

Taki był cel artykułu pierwszego cyngla GieWu, pani Kublik.

Jak na komendę, wszystkie współpracujące z ferajną Tuska media rozpoczęły ostre ostrzeliwanie, biorąc na tapetę Smoleńsk, w kontekście niewiarygodności i w ogóle śmieszności wzmiankowanych ekspertów.

Przez cały tydzień była to akcja skoordynowana, priorytetowa i o najwyższym natężeniu. Przykładem może być tu Monika Olejnik, która przez trzy dni z rzędu rozmawiała tylko o ekspertach, a to z panem Laskiem, wyjątkowo aroganckim i niedouczonym propagandzistą, a to z panem Marcinkiewiczem, skompromitowanym ex – premierem, który powie wszystko przeciwko PiSowi, z którego wyleciał, lub z synem jednej ze smoleńskich ofiar, z kompletnie wypranym mózgiem, przez oficjalną propagandę.

 

Tabuny ekspertów uprawiały rozkoszną propagandę. To nie były merytoryczne dyskusje. Nikt nie mówił o faktach, czy raportach, bo na to dyskutanci byli za głupi. Dyskusje były rechotem z niekompetencji profesorów. To było obśmiewanie wyrwanych z kontekstu zdań. Cała ta propaganda osiągnęła kloaczny poziom i mogła tylko napawać wstrętem.

Na koniec, propaganda rządu zmusiła usłużnych rektorów dwóch macierzystych uczelni naukowców: Politechniki Warszawskiej i AGH do odcięcia się od swoich własnych profesorów.

 

Zarzut główny w stosunku do ekspertów brzmiał – to nie są specjaliści od katastrof samolotowych. No bo nie są. I co z tego?

W czasie badania katastrof zleca się wiele zadań ekspertom, którzy nie są specjalistami od wypadków. Profesor matematyk, czy informatyk, może przeprowadzać symulacje komputerowe, fizyk zajmujący się dynamiką ciała stałego oblicza zachowanie się bryły statku. Inny specjalista od technologii materiałów bada naprężenia w korpusie. A jeszcze inny potrafi, na podstawie analizy fragmentów, określić, jakie siły zadziałały.

I tak też pracowało trzech zaatakowanych ekspertów Macierewicza. Rzetelnie i prawidłowo, w zakresie swoich specjalizacji. Na to tuskowa propaganda im wyciągała zdania, że w dzieciństwie zajmowali się modelarstwem, albo w czasie lotu, jako pasażerowie, obserwowali skrzydła samolotu.

 

Ten skomasowany atak mediów na ekspertów i zespół Macierewicza był wredny i głupi, na poziomie dzieciaków w piaskownicy. Przyłączali się do ataku wszyscy z ferajny Tuska, a jak zwykle przed szereg wysunął się facet z dużymi problemami ze swoim ego, minister Sikorski.

 

Należy sobie postawić pytanie, – czemu zawdzięczamy ten wściekły, skoordynowany atak.

Odpowiedzi są dwie i chyba obie słuszne.

Po pierwsze, Jarosław Kaczyński w sprawie Smoleńska, zbyt długo już agresywnie milczy. Należy więc, sprowokować go do ostrych nierozważnych wypowiedzi. Nie może być tak, że Kaczyński milczy, a PiSowi rośnie. Trzeba ludziom pokazać, że to banda niepoważnych idiotów. I niebezpiecznych. A najgorszy ze wszystkich jest straszliwy demon Macierewicz.

Po drugie, ferajna Tuska ma wyjątkowo dużo do ukrycia, czyli właśnie do przykrycia wrzawą rozpoczętą przez propagandową tubę GieWu.

Trzeba szybko zmienić temat, by ludzie zapomnieli o protestach związkowych. Były one sukcesem i skutecznie ośmieszyły rząd.

Trzeba również zamieść pod dywan wszystko, co jest związane z chybionym budżetem i ciągłym okradaniem biednego narodu. Rząd potrzebuje dużo takiego medialnego kabaretu prowadzonego przez usłużnych funkcjonariuszy propagandy typu Kublik, czy Olejnik, żeby zakryć swoją nędzę i nieudolność

Niestety, wszyscy już widzą, co jest grane i takie triki na niewiele się przydają.

Cała ta hałastra musi upaść.

A Kublik i Olejnik znajdą pracę w zakładowym radiowęźle.

KOMENTARZE

  • Jest typowy bolszeewicki cyrk propagandowy w wydaniu kanalii na żołdzie Tuska...
    *
    Mam nadzieje, że ta cała zbolszewizowana hołota w rodzju Laska & compny kiedyś poniesie jakieś konsekwencje za swoją antypolskość oraz to swoje bolszewickie skurwienie opłacane przez antypolską agenturę Tuska — z podatków płaconych przez Polaków.
  • Wbrew powszechnym opiniom
    A. Macierewicz z ZP idzie ręka w rękę z Anodiną i Millerem, a mianowicie wyprowadzają uwagę społeczeństwa poza granice kraju i skupiają ją na samolocie, który nagle pojawił sie przed Siewiernym w Smoleńsku.

    Świetną tezę w sprawie ewidentnych niezborności raportu Anodiny postawił K. Cierpisz, która n.b. prezentowana jest tutaj na nE.
  • O operacji dezawuowania ekspertów Macierewicza przez tzw. dziennikarzy
    *
    Published on Sep 20, 2013
    Chłodnym okiem

    Michał Rachoń i redaktor Bronisław Wildstein - O operacji dezawuowania ekspertów przez [tzw.] dziennikarzy...

    http://www.youtube.com/watch?v=BJJK9epsN2k&list=UUZGrD2wCJ7mxgZ2ps2RNKoQ
  • @Andy-aandy 08:47:23
    Też mam taką nadzieję.

    Przecież to jest przestępstwo wobec narodu polskiego. W tym tygodniu, w swojej podłości i dezinformacji, wiodące media przekroczyły linię wyznaczoną przez arcymistrza manipulacji Urbana.
  • @tadman 08:50:09
    Tadeuszu,

    ale o Macierewiczu było ostatnio cicho. To wiodące media nagle podały temat. To im było na rękę takie zamieszanie.
    To specjalnie przygotowana akcja.
  • Daleko jesteś, to i nie widzisz
    związkowe protesty nie są żadnym sukcesem.

    Po pierwsze, do niczego nie zmuszają rządzących,

    po drugie, Michnikowa propaganda tak zatomizowała społeczeństwo, że związki nie mają poparcia w narodzie, nie mają. Związki to garstka ludzi, którym wspomnienie PRLu mąci w głowach. Im się tylko wydaje, że coś mogą.

    Społeczeństwo potrafi obudzić już chyba tylko przyjście Niemców, jak 74 lata temu. Znowu będziemy z ręką w nocniku. Ale skoro nie uczymy się historii, tylko wybieramy kryptonazistowskich historyków do władz, to nie można oczekiwać niczego lepszego.
  • "Niestety, wszyscy już widzą, co jest grane i takie triki na niewiele się przydają."
    Niestety, nie jest to prawda. Wczoraj rozmawiałem z kilkoma kolegami na temat ostatnich wydarzeń związanych z komisjami. Prawie wszyscy się cieszyli , że kaczora i Macierewicza skompromitowano.
    Mało tego, nikt nie chce czytać materiałów sprzecznych z ich dotychczasowymi poglądami, wypracowanymi przez TVN i GW.
  • @Andy-aandy 08:54:41
    Cieszę się, że mam te same myśli co B. Wildstein.

    Cenne w jego wypowiedzi jest to, a czego ja nie uwzględniłem, mianowicie storpedowanie inicjatywy prof. Kleibera dyskusji ekspertów obu stron.
    Nie chcą dyskusji o faktach i argumentach.
  • @interesariusz z PL 09:16:07
    ciekawy efekt, powyższa moja uwaga nie jest do tej notki,
    jak to się stało ?

    nie kasuję, tylko zostawiam.
  • @
    Zaryzykowano gigantyczny skandal ! Gdyby prokuratura natychmiast
    nie opublikowała skanów, a trudno w naszym państwie pozywać prokuraturę, to GW i Kublik zwykły powiatowy adwokat oskubałby za
    naruszenie dóbr osobistych świadka.
    Myślę że dalej jest to do zrobienia, mało tego, nie wolno pozwolić na zastraszenie naukowców groźbami !
  • @interesariusz z PL 09:16:07
    Nie podzielam opinii, że protesty nie były żadnym sukcesem.
    Choćby ośmieszenie Tuska i rządu i sprowadzenie ich do kabaretu musiało bardzo zaboleć.

    Budźmy społeczeństwo jak tylko się da. To jest ważne.

    A poza tym, nie odbiegajmy od tematu.

    Ps. Proszę posłuchać Wildsteina w komentarzu any-aandego.
  • @zadziwiony 09:17:14
    Jak to już często piszę, statystycznie społeczeństwo składa się w 70% z głupków i tylko w 30% z ludzi inteligentnych.

    Naszym zadaniem i również pańskim, panie zadziwiony, jest nieustannie przekonywać, uświadamiać i prostować.
    A nie bać się swoich nieco głupszych kolegów.
  • @jazgdyni 09:18:54
    napisał:
    "Nie chcą dyskusji o faktach i argumentach"

    Przecież tę propagandę robią politrucy nauczeni przede wszystkim tego jak wykorzystywać zdobycze goebbelsowsko-sowieckiej propagandy.

    Tak więc, te dzieci czy wnuki parteigenosse Goebbelsa i tow. Stalina robią to czego ich nauczono i z co im płacą!

    A bolszewicy uznają jako "fakty" tylko to co jest dla nich propagandowo wygodne...

    Dlatergo ci bolszewiccy propagndziści w PRL-bis nie mogą "dyskutować" — bo ewidentnie mają do czynienia z ludźmi o wiele klas ich przerastającymi.

    W dodatku, ze znacznie większą wiedzą i pozycją w nauce światowej niż ta postsowiecka hołota zatrudniona jako propagandziści przez agenturę w rządzie Tuska...

    *
  • @cyborg 09:26:09
    Ale się zastrasza!

    Przekaz był wyraźny - wystąpisz po stronie Macierewicza, to jako naukowiec jesteś skończony. Twój własny rektor wyprze się ciebie.

    Tak działała komuna przed i w trakcie 1968 roku. Tak niszczono naukowców.
    Kublik to wg. mnie durna zadaniowa funkcjonariuszka. Cała orkiestra ruszyła natychmiast, na czele z tvn24.
  • @Andy-aandy 09:36:52
    Dla mnie najbardziej kompromitujące w tej sprawie były: stanowisko minister nauki i szkolnictwa wyższego, Kudryckiej, oraz odcięcie się od swoich profesorów rektorów PW i AGH.

    To czysty, nieskażony stalinizm. Tego nie było od 40 lat. Ohydne świństwo.
    I ostrzeżenie dla innych naukowców.
  • @ ALL
    *

    Bardzo ciekawi mnie wasze zdanie, szczere i osobiste, co myślicie STAŁO SIĘ W SMOLEŃSKU 10 KWIETNIA?

    *
  • @jazgdyni 09:46:49
    Nie wiemy, niestety, nie mamy pojęcia, a to dlatego, że nie jesteśmy ani solidarni, ani spolegliwi,

    ja wstąpiłem do sieci w związku ze smoleńskiem, wcześniej nie napisałem ani słowa.

    Z całej trasmisji TV z 10-tego za kluczowe uważałem tylko dwa fakty

    1. Zeznania dziennikarzy o przerażeniu/zaniepojeniu wszystkich nieudanym podejściem IŁa 76, w tym uznaniu sytuacji za krytyczną przez pilotów JAKa.

    2. Zeznania świadka, który widział niskolecący samolot BEZ statecznika.

    Za interpretację 1 zostałem nie raz opluty.


    w sprawie 2 pisałem apele o to, czy aby ktoś nie ma nagranego tego zeznania. Bez skutku. Przeglądnąłem wszystkie filmiki, kopie tv, w sieci z 10-tego, mam nadzieję wszystkie. Tego zeznania nie znalazłem. Wyparowało.
  • @interesariusz z PL 09:59:26
    Tutaj jest właśnie najważniejszy problem.

    Fakty i prawdę przykryto takim stosem propagandowego śmiecia, ze na prawdę trudno oddzielić ziarno od plew.
    A dodatkowo, teraz praktycznie już nikt nikomu nie ufa. Chyba właśnie o to chodziło.
  • @jazgdyni 09:46:49
    Brak materialnych dowodów na wylot delegacji z Warszawy. Brak zdjęć , monitoringu, zeznań świadków.
    Brak monitoringu w Smoleńsku.
    Zindeksowanie informacji o przemówieniu Komorowskiego w związku z katastrofą przez Google i Yahoo 10.04.2010r o godz 5.57.
    Sławne Komorowskiego - Prezydent gdzieś poleci i sprawa się rozwiąże.
    Analiza Zezorro ścieżki dźwiękowej z kokpitu jednoznacznie udowadniającej manipulację nagraniem.
    Awans osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo dygnitarzy państwowych po katastrofie.
    Choćby te pobieżne przytoczone fakty sprawy świadczą o tym, że ludzie Ci nie zginęli w przypadkowej katastrofie.
    Dodatkowo kilkanaście seryjnych samobójstw, osób związanych w jakikolwiek sposób z katastrofą.
  • @zadziwiony 10:17:16
    Zgadzam się z tą listą.

    //Choćby te pobieżne przytoczone fakty sprawy świadczą o tym, że ludzie Ci nie zginęli w przypadkowej katastrofie.//

    Więc co się stało?
  • @jazgdyni 09:46:49
    Niestety, nie jestem wystarczająco mądry, aby zweryfikować hipotezę inscenizacji wypadku. Nie jestem w stanie ocenić poglądów Cierpisza, bo ja nie wiem, z jakiego dnia są zdjęcia, na które się powołuje.

    Ale prawdziwą grozę budzą następujące podejrzenia.

    1. W smoleńsku była inscenizacja wypadku, delegacja z Polski nie wyleciała,

    2. Premier wyprzedził JK, który jechał do Smoleńska zobaczyć brata. Czy coś wiózł?

    3. Premier to nie tylko potomek dziadka w Wermachcie, ale i podejrzewany o współpracę ze Stasi.

    4. no i wątpliwości, czy rzeczywiście Rosja zestrzeliła Koreańskiego Jumbo
  • szokujące zdjęcia szczątków tupolewa zrzucone na kupę wraz ze smoleńskim błotem
    *
    Poniższe zdjęcie pokazuje jak wyglądają rzekome "badania" rosyjskie. Zdjęcia z niszczenia wraku przez rosyjskich żołnierzy były też publikowane...

    Warto to porównać z drobiazgowym układaniem nawet najmniejszych szczątków wraków samolotów w krajach zachodnich...

    Widzimy więc dokładnie to — czego ma się trzymać bolszewicko-rosyjska agentura w PRL-bis...
    * * *

    http://img195.imageshack.us/img195/6131/l3g0.jpg

    TAWS-y oskarżają MAK i KBWL LP

    18/06/2013
    RMF24.pl ujawnił dzisiaj szokujące zdjęcia szczątków tupolewa zrzucone na kupę wraz ze smoleńskim błotem na betonową posadzkę jednego z hangarów znajdujących się na lotnisku wojskowym w Smoleńsku. Szczątki te stanowią co najmniej 25 proc. całego TU-154M-101.
    Na zdjęciach zamieszonych na rmf24.pl widać fragmenty poszycia, kable, elementy hydrauliki: rury, zawory, ect. Wszystko to jest przemieszane z ziemią z miejsca katastrofy.

    Te szczątki nie miały żadnego znaczenia dla pracy komisji Millera [SIC! — Andy]
    - mówił reporterom RMF FM szef Państwowej Komisji Badania Wypadków
    Lotniczych dr Maciej Lasek. Części tych nie zbadano przed wydaniem
    raportu o przyczynach katastrofy, bo - jak przekonywał dr Lasek - te ekspertyzy nie wniosłyby do sprawy nic nowego (sic!!!). Według niego, eksperci i bez tych ustaleń byli w stanie z całą pewnością potwierdzić, co wydarzyło się 10 kwietnia w Smoleńsku.

    *****
    Już tylko to świadczy o tym, że politrucy tacy jak Miller, Lasek and compny wypełniają wyłącznie zlecenia swoich politycznych mocodawców — a to nie ma nic wspólnego z prawdą...
    *
  • @Andy-aandy 10:39:36
    Dla mnie było druzgocące, jako ew. eksperta, oglądanie filmów, jak Rosjanie piłami mechanicznymi tną na kawałki elementy Tupoloewa. To było skandaliczne zafałszowywanie i pozbawianie dowodów znaczenia.

    Ps. Czy ktoś w końcu widział słynny kokpit? Jest jakieś zdjęcie?
  • @interesariusz z PL 10:32:58
    Dla mnie hipoteza inscenizacji jest mało prawdopodobna.
    Ale może się mylę?
  • Drobiazgowe odtwarzanie kadłuba samolotu w celu poznania przyczyn katastrofy... Tak się bada wraki samolotów.
    *
    Dlatego tzw. komisja Millera, czy zespół Laska — to są wyłącznie sowieckie cyrki dla naiwnych, idiotów czy też różnych innych skończonych kretynów...
    * * * * *

    (...)
    W ciągu ponad 30 lat pojawiało się wiele hipotez na temat przyczyn katastrofy samolotu, lecącego z Bolonii do Palermo, który wieczorem 27 czerwca 1980 roku runął do Morza Tyrreńskiego między wyspami Ponza i Ustica.

    Przypomina się, że tamtego wieczoru DC-9 leciał na wysokości 7500 metrów, a pilot nie zgłaszał żadnych problemów. Maszyna nagle zniknęła z ekranów radarów. Jej resztki oraz ciała ofiar i członków załogi znaleziono w morzu następnego

    dnia.http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/ee/a9/eea95b8ef0d54a16d2380f6e45ff4dc4.jpg

    cytaty za: http://wpolityce.pl/wydarzenia/45791-po-33-latach-sad-podal-mozliwa-przyczyne-katastrofy-samolotu-trafienie-pociskiem-rakietowym
  • @jazgdyni 09:46:49
    Wspomnienie tamtych dni to wielka żałoba w sercu, przez kilka dni codziennie chodziłem na Krakowskie Przedmieście, otrzeźwił mnie Wawel, uważam że L.Kaczyński wraz z żoną, do której czuję wielki szacunek powinni spocząć wraz z innymi ofiarami. Później cała masa dezinformacji "faktów wyssanych z palca" co nauczyło mnie podchodzić do każdej informacji z wielkim krytycyzmem.
    Co dziś myślę?
    - Nie wierzę w maskirowkę póki rodziny nie potwierdzą iż ostatnią noc ofiary nie spędziły tam, gdzie spędzić powinny. Nie było fizycznie czasu, by sporządzić inscenizację.
    - Nie wierzę w teorię wybuchu, zbyt wiele dowodów ją obawia.
    - Nie przekonuje mnie brzoza, choć jest prawdopodobna i bym w nią wierzył, gdyby punkt podawany za miejsce zderzenia leżał za podwójnym dźwigarem, tak jednak nie jest, stąd moje nieprzekonanie.
    Tak naprawdę wiem jak wiele naruszeń wystąpiło do momentu zejścia poniżej wysokości decyzyjnej. A, że piloci zeszli poniżej tej wysokości jest pewne. Jednak uważam, że żadna teoria nie wyjaśnia tego, co zdarzyło się później, sam zaś nie tworzę żadnej, bo jako inżynier nie tworzę niczego, gdy nie mam danych.
  • @Zawisza Niebieski 11:06:51
    Ciekawe, ponoć zestrzelony przez Ruskich (a może jednak nie) koreański jambo też obniżył się na niebezpieczną wyskość nad powierzchnię morza. Niektórzy twierdzą, że pilot chaciał zanurkować, aby przemyć sobie szybki.
  • @Zawisza Niebieski 11:06:51
    Też jako inżynier mam za mało danych, a za dużo wątpliwości.

    Jednakże zderzenie skrzydła z brzozą i złamanie tego skrzydła jest wierutną bzdurą dla kogoś, kto miał do czynienia z wytrzymałością materiałów.
  • @jazgdyni 11:16:34
    Kreatury o mentalności tych dwu rektorów niszczyły po II wojnie św. Jana Czochralskiego (http://tiny.pl/qh7qj). Był on wynalazcą metody wytwarzania monokryształów - m.in. krzemu - które do dziś są podstawowym materiałem do produkcji elementów półprzewodnikowych dla mikroelektroniki (w tym procesorów komputerowych). Bez monokryształów krzemu nie byłoby komputerów w obecnej postaci. Obecnie ci dwaj z AGH i PW idą w ślady swych bolszewickich protoplastów. Ot, marcowi "docenci" i grudniowi "profesorowie" Hańba to niezmywalna!
  • @jazgdyni 11:16:34
    Również miałem do czynienia z wytrzymałością materiałów i obliczeniami konstrukcyjnymi, w momencie gdyby zderzenie nastąpiło na odcinku pojedynczego dźwigaru, bo musimy pamiętać i sile nośnej, która działała destrukcyjnie tworząc węzeł w osłabionym miejscu, jednak punkt uderzenia jest przy podwójnym dźwigarze i to budzi moje ogromne wątpliwości względem teorii brzozy.
    Jak mówię, mam ogromne wątpliwości, zaś żadna z teorii ich nie rozwiewa, chciałoby się pomyśleć o jakiejś dodatkowej usterce technicznej ale przy tym stanie wraku na pewno tego ustalić się nie da.
  • @Kula Lis 11:17:59
    Tak, znam metodę wyciągania kryształów Czochralskiego. Daje monokryształ o pięknej siatce i czystości 99,999.... (16 razy).
    Nie wiedziałem, że on był prześladowany.

    Zhańbieni rektorzy to niestety popularna historia w RP.
  • @interesariusz z PL 11:15:24
    Człowieku, o czym ty mówisz, jeśli myślimy o tym samym locie to nie ma wątpliwości, że było to zestrzelenie i nie było tam jakiegokolwiek obniżenia lotu.
  • @ALL
    Niestety, bardzo żałuję, lecz muszę wyjechać i będę mógł odpowiedzieć jutro wieczorem.
  • @jazgdyni 11:29:33
    Oświadczenie rektorów obu uczelni jeszcze bardziej powinno nam uzmysłowić, że lustracja i dekomunizacja środowisk naukowych jest ABSOLUTNIE KONIECZNA. Tak samo jak lustracja i dekomunizacja polityków i kandydatów na polityków, sędziów, policji, prokuratury, wojska, służb specjalnych, zarządów spółek z udziałem państwowym, oraz właścicieli, zarządów i pracowników mediów tak publicznych jak i prywatnych, itp... Bez tego się nie obejdzie. Pzdr!
  • @jazgdyni 11:29:33
    Straszliwie się boją. Boją się i w tym celu "usmażyli"na swoja obronę ustawę 1066 - strony rządowe, która POzwala na wejście do Polski obcych uzbrojonych funkcjonariuszy z prawem do strzelania do Polaków, ale najpierw Szczynukow vel Komorowski wprowadzi stan wojenny. Ale to im nie pomoże, będzie to szybsze umieszczenie katów w wiezieniach. Może też tak być, że zaczną wiać na wschód za Don do swoich.
  • @jazgdyni 11:29:33
    Typowa dla okresu wczesnego PRL postawa rektorów PW i AGH. Bo to są te żydoczerwone dynastie. Żydokomusze odrażajace typy, którym POniżanie drugiego człowieka, szczególnie dążącego do prawdy, sprawia wielka przyjemność. Mają to już w genach fuuu z takimi człekopodobnymi.Od 1968 r., to bodajże pierwszy przypadek, kiedy to rektor uczelni odcina sie od swoich profesorów na zamówienie polityczne. Trzeba dać stanowczy odpór takim praktykom. To jest najlepszy moment by środowiska naukowe otrzasnęły się z klimatu państwa wasalskiego i z podniesioną głową opowiedziały się przeciwko wciąganiu naukowców w brudne gierki skundlonego, pseudo establishmentu politycznego. Elito polskiej inteligencji przestańcie się bać ! Układ pookragłostołowy dogorywa ! Zachowajcie sie tak, żebyście w wolnej Polsce mogli chodzić z wysoko podniesioną głową ! Gremialne, stanowcze odcięcie się od postawy w/w rektorów i jednoznaczne opowiedzenie się za prawdą, to Wasz święty obowiązek ! Żałosne miernoty, piastujące najwyższe uczelniane godności z PW i AGH zachowały się jak przystało na typowych PZPR-owskich aparatczyków. Cechuje ich pełna dyspozycyjność wobec rządzących, a takie cechy jak godność, honor czy szacunek do samego siebie, są im absolutnie obce. Nigdy więcej takich szaraczków na tak eksponowanych stanowiskach ! Takie właśnie, jednolite, bezkompromisowe przesłanie powinno pójść ze świata nauki w imię solidarności z naukowcami szukającymi prawdy !
  • @jazgdyni 11:16:34
    Zaczęłem porządki w "materiałach smoleńskich" by od napisania czegoś niebanalnego zacząć działalność na zupełnie innym portalu.
    Dziś przeprowadziłem pewne badanie które miało mi coś wyjaśnić w sprawie.
    Może uda się reaktywować dział smoleński na poziomie odmiennym od
    publicystyczego. Wielu z nas zapadły w pamięć obserwacje, takie stop-klatki, pasujące lub niepasujące do obrazu. Pytania na które przy odrobinie wysiłku może znaleźć odpowiedź.
  • @cyborg 12:18:29
    Oświadczenie Rektorów po raz kolejny odsłania prawdę o naszym środowisku naukowym, które jest tchórzliwe, zamknięte na nowe idee, bez realnych sukcesów. Rektorzy zamiast stać na straży niezależności i wolności badań, dołączają do obrzydliwej nagonki na tych, których jeszcze stać na samodzielne myślenie. Okryli hańbą siebie i uczelnie, które reprezentują.
  • @cyborg 12:18:29
    Obejrzałem w powiększeniu wszystkie zdjęcia z referatu profesora Obrębskiego z konferencji smoleńskiej wszystkie ujęcia pokazują, że element badany jest pomalowany SREBRNYM lakierem. Pokażcie mi które miejsce w Tupolewie jest malowane na srebrno? Cały Tupolew był pomalowany na biało i czerwono, tylko rosyjskie samoloty wojskowe są malowane na srebrno. Czyli miejscowi ze Smoleńska zrobili w bambuko śledczych tak Macierewicza jak i Millera, Laska - bo dali im jakiś złom z lotniska gdzie rozmontowuje się na żyletki stare wojskowe samoloty
  • @cyborg 12:18:29
    MARZEC !!! MARZEC !!! A PO MARCU GRUDZIEŃ !!! Nie ma STOCZNI, nie ma ŁUPKÓW. JEST PLATFORMA I RZĄD GŁUPKÓW. Jak już wiemy nie tylko mamy rząd głupków .Są też i rektorzy głupki , którzy zachowują się tak samo jak ci rektorzy , którzy działali na POlityczne zamówienie towarzysza Gomułki w roku 1968 !!! Te haniebne wystąpienie rektorów z AGH I PW w normalnym kraju powinno odbić się szerokim echem nie tylko w środowisku naukowców czy akademickim ale również w całym POLSKIM społeczeństwie !!! Dlaczego ??? Dlatego że każdy normalny POLAK z doświadczenia wie czym kończą się takie bolszewickie wystąpienia " REKTORÓW " uczelni !!! Każdy normalny POLAK znający historię swojej Ojczyzny wie że po Marcu 1968 roku był GRUDZIEŃ 1970 roku !!! Wszyscy też wiemy jak obie TE daty wpłynęły na losy POLSKI !!! To że dziś środowisko naukowe i akademickie MILCZY na temat haniebnego , na zamówienie POlityczne , wystąpienia tych "rektorów " źle świadczy o kondycji moralnej i psychicznej tych środowisk !!!Jako już emeryt OSTRZEGAM nie tylko TE środowiska ale też i całe POLSKIE społeczeństwo przed władzą , która nie robi już nic poza szczuciem jednych POLAKÓW na drugich !!! Ta władza jest już tak skompromitowana jak była skompromitowana władza towarzysza Gomułki w pamiętnym roku 68 !!! Ta władza już tylko może doprowadzić do kolejnego GRUDNIA i do takich samych zbrodni na Narodzie Polskim do jakich dopuścili się towarzysze ze środowiska Gomułki i zbrodniczej, jewrejskiej matrioszki sowieckiej Marguilusa vel Jaruzelskiego.
  • @Kula Lis 12:39:39
    Części o niewłaściwych kolorach jest całkiem sporo.
  • @jazgdyni 11:16:34
    Chyba przesada, owo twierdzenie o niemożliwości odcięcia/odłamania skrzydła przez brzozę.

    Bzdurą jes to, że samolot w lesie wyciął tylko brzozę.

    No i (to inny temat), potem podfrunął do góry, aby przeskoczyć nad drogą i szosą.
  • @Zawisza Niebieski 11:31:04
    naprawdę, nie było próby lądowania na ocenie, to skąd samolot znalazł się tak nisko, że się rozbił o fale ?
  • @Kula Lis 11:45:56
    Chyba Cię pogięło

    dekomunizacja niezbędna ? teraz ?

    Te wszystkie kanalie to liberałowie, a nie komuniści.
  • @Kula Lis 12:57:21
    Czy naprawdę musisz tu dowodzić, jak to bardzo nie znosisz PRLu ?

    Tych twoi przekleństw nie da się czytać.
  • @interesariusz z PL 15:48:52
    A gdzie ty przekleństwa widzisz? A, że nie znoszę PRL to już druga sprawa medalu, ma pełne prawo do tego i ty mi nie zabronisz.
  • ś.p. prof. Eugeniusz Wróbel
    Po śmierci profesora rozpuszczano informację, że odkrył on iż TU-154 nie jest 1 a 2. To wg. wyznawców terii spiskowych ponoć miało być przyczyną jego śmierci .
    Zaglądam do ciotki wiki i znajduję takie coś
    " Zajmował się m.in. w zagadnieniami z zakresu utrzymania i rozwoju lotnisk oraz kompetencji służb zarządzających ruchem lotniczym."
    Ciekawe, prawda?
  • @tadman
    Jak uczy nas klasyczne podejście do śledztwa w sprawie śmierci - morderstwa, najpierw ustala się ostatnie dni, godziny denata i osoby, z którymi się spotykał.
    I tyle, co do rzetelności WSZYSTKICH komisji. Obrażają ludzką inteligencję.
  • @KOSSOBOR 20:38:22
    I dlatego robią to co robią. Czyżby działo się coś istotniejszego, co należy przykryć szumem medialnym?
  • @tadman 20:32:15 Pzdr!
    Katastrofiści Laska badają katastrofy na odległość. Potrafią zbadać katastrofę lotniczą bez oględzin miejsca, bez wraku, bez czarnych skrzynek...(Nobla im dać, toż to światowe kuriozum, Księga Guinessa czeka!) - http://wpolityce.pl/artykuly/63040-katastrofisci-laska-badaja-katastrofy-na-odleglosc-potrafia-zbadac-katastrofe-lotnicza-bez-ogledzin-miejsca-bez-wraku-bez-czarnych-skrzynek Cyt: 1. Ciekawy pomysł rzucił dzisiaj w „Zetce” Hofman, zwracając się do sfory... przepraszam... zwracając się do strony rządowej, usiłującej zagryźć Macierewicza – niech rząd opatentuje wynalazek badania katastrof lotniczych na odległość! Cyt. II. Eksperci zespołu parlamentarnego to prości profesorowie, kilkadziesiąt lat pracy w jakiejś tam mało znanej agencji NASA, specjaliści od balistyki, od wytrzymałości materiałów, od lotnictwa – ale przecież nie od katastrofistyki lotniczej.

    3. Co innego rząd. Ten, w zespole Millera, a potem Laska, ma znakomitych ekspertów od katastrofistyki lotniczej. Nie wiadomo kim są ci eksperci, żaden się dotychczas nie ujawnił, ich nazwiska i tytuły rząd trzyma w tajemnicy, ale solennie zapewnia, że takich ekspertów ma.

    I są to tak znakomici katastrofiści lotniczy, że do zbadania katastrofy nie jest im potrzebny ani wrak, ani czarne skrzynki, ani nawet obecność na miejscu katastrofy.

    Katastrofiści lotniczy, pracujący dla rządu polskiego, potrafią zbadać katastrofę z odległości tysiąca dwustu kilometrów, nie ruszając się z rządowych gabinetów.

    I potrafią na odległość zawyrokować bez pudła, że katastrofę spowodowała mgła, brzoza, piloci i pasażerowie.

    4. Amerykanie czy Anglicy, jak się zdarzy katastrofa, zbierają kawałki, sklejają wrak niczym dzieci z Małego Modelarza. Potem sprawdzają, czy gdzieś nit nie puścił lub czy coś gdzieś nie wybuchło.

    Już nie wspomnę, że w zacofanym PRL-u silnik na drobne części rozkładali, żeby udowodnić, że łożyska wysiadły i samolot spadł w Lesie Kabackim. Żmudna, benedyktyńska robota.

    A tu proszę bardzo – rządowi eksperci na oczy wraku nie widzieli, czarnych skrzynek nie dotknęli, jednej nawet nie znaleźli - a wszystko wiedzą – jak spadł, jak się rozbił, co ściął, o co zahaczył.

    Nawet brzozę na odległość z Polski zmierzyli i trochę się tylko pomylili, zaledwie o dwa metry.

    5. Hofman ma rację – zanim inni na to wpadną – tę technologię badania katastrof lotniczych na odległość trzeba niezwłocznie opatentować.
  • @interesariusz z PL 15:41:21
    To każdy student drugiego roku wydziału mechanicznego może prosto obliczyć na kolokwium. Wynik jest jeden.
  • @interesariusz z PL 15:45:04
    Mylisz się.

    Prawdziwa władza jest jeszcze ciągle w rękach komunistów.
  • @KOSSOBOR 20:38:22
    To nie jest śledztwo. To jest przemyślana kampania dezinformacji.
    Świadoma i celowa.
  • @Kula Lis 13:51:10
    Czyli widzisz - totalna bzdura, nawet nie starają się być logiczni. Na chama walą kłamstwem i wymysłem. To sprawa kryminalna i oni się boją.
  • @jazgdyni 15:45:17
    Już to gdzieś napisałam: tzw. "Smoleńsk" skutkuje długofalowo i promieniście.
  • @jazgdyni 15:48:38
    Nagonka w złym kierunku. Dr Bogdan Gajewski dla wPolityce.pl: „Wytrzymałości skrzydła nie przegłosuje się w Sejmie, żadnym sondażem opinii publicznej”
    opublikowano: dzisiaj, 20:09 | ostatnia zmiana: dzisiaj, 20:11
    fot.wPolityce.pl/ansa

    W związku z nagonką na naukowców zaangażowanych w wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej, publikujemy tekst dra Bogdana Gajewskiego, członka ISASI (International Society of Air Safety Investigators), zrzeszającego ekspertów badających katastrofy lotnicze z całego świata oraz starszego inżyniera w kanadyjskiej agencji rządowej National Aircraft Certification. Dr Gajewski współpracuje z zespołem parlamentarnym Antoniego Macierewicza.



    Każdy samolot został zbudowany w oparciu o prawa fizyki, znajomość i wytrzymałość materiałów, mechaniki, elektroniki i wielu innych dyscyplin o charakterze technicznym. Dlatego też wszelka analiza wypadku powinna opierać się o te same dyscypliny, co przy projektowaniu samolotu.

    Wszelka licytacja na temat, kto jest lepszym ekspertem, do niczego nie prowadzi. Skrajnym przykładem może być konieczność posiadania eksperta od samolotu Tu-154M i tylko od Tu-154M. Tak się składa, że na przestrzeni kilkudziesięciu lat było ponad 50 wypadków tego modelu samolotu. Zakładając, że badanie takiego wypadku zajmuje około jednego roku, wychodzi na to, że człowiek, które miałby najlepsze kwalifikacje do badania katastrofy w Smoleńsku, byłby w wieku około 75 lat, zakładając, że pierwsze badanie wypadku zaczął mając lat 25.

    Wszyscy widzimy, że jest to kompletny absurd. Dlatego też wszelka dyskusja nie może dotyczyć kwalifikacji zespołu badającego wypadek. Czego więc powinna dotyczyć?

    Odpowiedź brzmi: tego, co znaleziono na miejscu katastrofy. Wszelkie szczątki samolotu, nagrania czarnych skrzynek, autopsje, ślady na ziemi, nagrania z wieży kontrolnej itp. To, co jest ewidencją zgromadzoną na miejscu zdarzenia i podstawą do badania okoliczności wypadku.

    Poszczególną analizą przedmiotów zabezpieczonych na miejscu katastrofy zajmują się specjaliści, którzy nie muszą zbierać szczątków samolotu w lesie, a skupić się na poprawnym odczycie aparatury pomiarowej. Taśm nagranych w kokpicie nie przesłuchuje się na polu, a w laboratorium. Podobnie jest z wytrzymałością materiałów czy odczytem pamięci telefonów komórkowych. Taśm można wysłuchać na całym świecie, podobnie z wytrzymałością materiałów czy pamięcią elektroniczną.

    Nie dajmy się zwariować.

    Gdy bada się fotele na obecność trotylu, to nie po to przecież, by analizować różnicę pomiędzy pastą do butów a nitrogliceryną dla sercowców. Dyskusja na temat tego, czy profesor Binienda badał wypadki lotnicze czy nie, jest zupełnie bezsensowna, bo wiadomo, że jest on specjalistą od wytrzymałości materiałów, a nie od zbierania szczątków samolotu. Podobnie z pytaniem, czy dany ekspert jest pilotem.

    Pragnę poinformować, że piloci nie budują samolotów, a inżynierowie. Szkolenie pilota zajmuje sześć miesięcy plus staż pracy, a inżyniera szkoli się 5 lat plus staż pracy. Do prowadzenia samolotu wystarczy dwóch pilotów, a do budowy dużego samolotu potrzeba kilkuset inżynierów. Do zadań pilota należy kierowanie maszyną tak, by wykonać bezawaryjny lot, zaś do inżynierów należy tak zbudować samolot, by taki lot mógł być wykonalny.

    Jeżeli chcemy się dowiedzieć, czy skrzydło przecina brzozę, to robimy model i za pomocą symulacji uzyskujemy wynik. W taki przecież sposób projektuje się samolot. Najpierw są obliczenia, potem wykonanie, a na końcu jest latanie.

    Gdy skrzydło się urywa, to jest sprawa inżyniera od wytrzymałości materiałów, a nie pilota. Jeżeli zgromadzona ewidencja na miejscu katastrofy nie jest w stanie poprzeć teorii (i tylko teorii) o pancernej brzozie wydumanej przez pilotów, to pozostają nam obliczenia, jakich dokonuje się podczas projektowania skrzydła. Gdy wychodzi, że brzoza skrzydła nie urwie, to tak już jest i pozostanie bez względu na wypowiedzi różnych redaktorów, blogerów, czy polityków partii rządzącej.

    Skoro geografom wyszło z ich doświadczeń, że ziemia jest kulą, to tak już pozostanie, pomimo wcześniejszych twierdzeń, że była płaska.

    Wytrzymałości skrzydła nie przegłosuje się w Sejmie, żadnym sondażem opinii publicznej, a tylko i wyłącznie obliczy się za pomocą sprawdzonych obliczeń inżynierskich. Dlatego też wszelka działalność prasy, radia a już szczególnie telewizji, mająca na celu zrobienie sensacji za pomocą sondaży czy też „przecieków” z prokuratury, daje tym mediom ocenę niedostateczną.

    Drogi czytelniku, kiedy wsiadasz do samolotu, pamiętaj o tym, że to inżynierowie projektowali tę maszynę i to właśnie oni posiadają największą o niej wiedzę, a nie redaktor wierzący w nawet najbardziej pancerne brzozy.

    Bogdan Gajewski

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej